Kobiety, które nie do końca przywiązują wagę do swojego codziennego makijażu raczej nie stosują baz pod cienie. Jeżeli jednak już jakieś w pośpiechu chcą zastosować, to najczęściej sięgają po korektor lub puder – a to nie do końca jest dobry sposób. Chociaż lepsze to niż zupełnie nic.

Baza w słoiczku

Większość baz oferowanych na rynku wkładana jest do słoiczka, z którego bardzo łatwo jest wyciągnąć kosmetyk palcem – wiele kobiet właśnie opuszkiem wklepuje bazę w górną powiekę oka. Dodatkowo baza w słoiczku umożliwia użycie do nakładania pędzla lub specjalnej gąbeczki, której używa się również do nakładania podkładu.

Baza w kredce

Baza pod cienie Wibo w kredce zrewolucjonizowała ten kosmetyk czyniąc go zdecydowanie bardziej uniwersalnym. Tak naprawdę jedyną wadą tego typu bazy jest konieczność jej temperowania, ale nie jest to na tyle uciążliwe, żeby faktycznie rezygnować z bazy w postaci kredki.

Baza Wibo jest odpowiednio miękka, dzięki czemu nakładanie jej na powiekę jest przyjemne i proste. Niektóre kobiety stosują kredkę również na linię wodną oka, gdzie również doskonale się trzyma, a dodatkowo zapewnia większą głębię spojrzenia.

Baza Wibo zwiększa wytrzymałość cieni i podbija ich kolor, dzięki czemu wyglądają zdecydowanie bardziej elektryzująco. Cienie po zastosowaniu bazy nie będą się też tak osypywać, dzięki czemu cały makijaż będzie wyglądał zdecydowanie lepiej nawet po kilku godzinach od jego nałożenia. Zdecydowanie się na bazę pod cienie Wibo każda kobieta skorzysta.

Baza pod cienie do kupienia tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *